niedziela, 27 października 2013

If you going to San Francisco...



Fantastyczna panorama San Francisco wita wszystkich, niezależnie od tego, czy wjeżdżamy do miasta przez Bay Bridge, czy też Golden Gate. Kolejną rzeczą, która rzuca się w oczy zaraz po przekroczeniu zatoki, są strome ulice. Nasuwa się pytanie: "Kto wpadł na pomysł, żeby wybudować miasto na stromych zboczach gór?". A może, gdy je budowali wszystko było płaskie i jakieś trzęsienie ziemi sprawiło, że góry wyrosły unosząc budynki i ulice ku górze? 
...
Fantastic panorama of San Francisco welcomes everyone, regardless of whether we enter the city by the Bay Bridge or through Golden Gate. Another thing that came up immediately after crossing the bay are steep streets. This begs the question: "Who came up with the idea to build a city on the steep slopes of the mountains?". Maybe when they build everything was flat and an earthquake that made grown up streets and buildings rising upwards?



niedziela, 20 października 2013

Sparkling Napa Valley


Sacramento - stolica Kalifornii, następnie Napa Valley - stolica wina, na końcu San Francisco - no właśnie, stolica czego? Na to ostatnie pytanie szukać będziemy odpowiedzi jutro. Dziś skupiliśmy się na stolicy wina. W Sacramento, w którym wszyscy twierdzą, że nic nie ma, a przewodnik milczy na jego temat, spędziliśmy tylko poranek. Przestawienie się z szalonego zwiedzania parków narodowych na wygodne spacery po mieście i winnicach, przyszło nam bardzo łatwo. 
...
Sacramento - California's capital, then Napa Valley - the capital of wine and at the end of San Francisco - the capital of what? On the last question we will seek answers tomorrow. Today we focused on the wine capital. In Sacramento, where we all say that there is nothing, and the guide is silent about it we only spent a morning. Switching from a mad exploring national parks to comfortable walking around the city and vineyards came to us very easily.


środa, 16 października 2013

Looking on the bright side of Yosemite


Ciężko było nam się zaprzyjaźnić z Yosemite. Po pierwszym dniu, czuliśmy się trochę zawiedzeni. Fakt, mogliśmy wcześniej przeczytać o tym, że jesienią w Yosemite nie można spodziewać się wodospadów, ale i tak niesmak pozostał. Drugiego dnia Park okazał się również nieprzyjazny. Powitał nas przenikliwym chłodem, ale mimo tego nie daliśmy za wygraną i odwiedziliśmy gigantyczne sekwoje w Mariposa Groove oraz Glacier Point. Wieczorem czekał nas powrót do cywilizacji, czyli pierwsze duże miasto od ponad tygodnia zwiedzania bezkresnych równin - stolica Kalifornii, Sacramento.
...
It was hard for us to became friends with Yosemite. After the first day we felt a little disappointed. It was a fact that we could read about that during fall in Yosemite you can not expect waterfalls, but this didn;t turn us to better mood. On the second day the park was also unfriendly. We were welcomed by the cold, but we still did not gave up and visited the giant Sequoias in Mariposa Groove and Glacier Point. At the evening, we were goting to return to civilization - Sacramento.



piątek, 11 października 2013

There is no water in Yosemite


Do Yosemite wjeżdżaliśmy nocą, więc dopiero rano ujrzeliśmy, jak bardzo krajobraz zachodnich gór Sierra Nevada różni się od świata, który oglądaliśmy przez ostatnie dni. Zamiast czerwonych skał - szare monolity otulone zielonymi lasami. Zamiast suchych i wypalonych od słońca dolin... No właśnie, spodziewaliśmy się ujrzeć sławne wodospady, które swą mgiełką uzupełniałyby panoramę doliny Yosemite. Jak się jednak okazało w czasie dnia, rzeczywistość była nieco inna. Co więcej, odwiedzanie kolejnych atrakcji skutecznie utrudniał bardzo enigmatycznie rozwiązany system komunikacji w parku. Chodzi tu głównie o organizację dróg, z których duża część jest jednokierunkowa, co powoduje, że czasem trzeba objechać całą dolinę, aby dotrzeć do niewiele oddalonego punktu.
...
To Yosemite we come at night, so until the next morning we didn't know that the landscape of the western Sierra Nevada mountains is so different from the world that we saw in the last days. Instead of the red rocks - gray monoliths wrapped in green forests. Instead of dry and burnt from the sun valleys ... well, we expected to see the famous waterfalls of Yosemite, which complemented panorama of Yosemite Valley. As it turned out during the day, the reality was somewhat different. What's more, visiting the park was effectively hindered by poor road communication system in the park. It mainly concerns the organization of roads, many of which are one-way , which means that sometimes you have to drive around the valley to reach a little distant point.


Wyświetl większą mapę

wtorek, 8 października 2013

Caution! Extreme heat danger!


To był dzień samych "naj". Park Narodowy Doliny Śmierci znany jest na całym świecie jako najcieplejsze, najbardziej suche i najniżej położone miejsce na ziemi. Prawdą jest, że Dolina Śmierci jest odcięta od świata i aby do niej dotrzeć lub ją przejechać, trzeba się dobrze przygotować. Ze względu na oddalenie od cywilizacji, ceny są niebotyczne. Już planując wyjazd ten dzień był problematyczny. Jak w jednym dniu zwiedzić to wyjątkowe miejsce i jednocześnie nie cofać się do Las Vegas? Ostatecznie zdecydowaliśmy, że wyjedziemy z Las Vegas i przez Dolinę Śmierci dojedziemy, aż do Parku Yosemite. Kolejny nocleg zaplanowaliśmy w Mariposie. Trasa liczyła około 500 mil i ponad 9 godzin jazdy. Tak zakładał nasz plan. Niestety, w rzeczywistości Dolina Śmierci pokazała pazury i jej przejechanie zajęło dłużej, niż się spodziewaliśmy.
...
It was a day of the same "most". Death Valley National Park is described as the hottest, driest and lowest set placed on Earth. It is fact that Death Valley is cut off from the world. To reach it or pass it you must be prepared well. Due to the remoteness from civilization prices are extremely high. While planning a trip this day was quite problematic. How to visit this unique place in one day and at the same time do not go back to Las Vegas? Eventually we decided that we drive from Vegas through Death Valley until we reach Yosemite Park. The next night we planned in Mariposa. This route is about 500 miles and more than nine hours driving. That was the plan. In fact, Death Valley showed its claws and passing it took longer than expected.




środa, 2 października 2013

Wild wet Zion

Uwielbiamy, a jednocześnie nienawidzimy tej przedziwnej mocy, która za każdym razem pcha nas do przodu mimo, że wydaje nam się, że nie mamy już na nic sił. Zion National Park był miejscem, gdzie na każdym kroku walczyliśmy, aby wykrzesać z siebie jeszcze więcej. Do parku, który oferuje coś zupełnie odmiennego niż wszystkie inne, jechaliśmy z nadzieją przeżycia wielkiej przygody. To tutaj, oprócz porywających widoków, skalistych urwisk, przepięknych formacji skalnych poprzecinanych bujną roślinnością, jest coś więcej. To tutaj można zmierzyć się ze sławnym szlakiem The Narrows, czyli odbyć wędrówkę między pionowymi skałami kanionu idąć w nurcie rwącej rzeki Virgin River.
...
We love and hate at the same time the strange power that every time pushes us forward even though it seems to us that we have no strength for anything. Zion National Park was the place where on every step we struggled to muster much more. We was driving to the park, which offers something completely different than all others, with the hope of survival a great adventure. It's here besides beautiful views, rocky cliffs, beautiful rock formations intersected by lush vegetation is something more. It is here that you can deal with the famous The Narrows trail, which is held between the vertical hike the canyon cliffs reaching the mainstream of rushing Virgin River.



wtorek, 1 października 2013

Inspiring Bryce Canyon


Według naszego przewodnika po zachodniej części USA, jeśli miałoby się wybrać tylko jeden park narodowy do odwiedzenia w ciągu życia, to miałby być właśnie Bryce Canyon. Zachęceni tym stwierdzeniem, zarezerwowaliśmy na zwiedzanie cały dzień. Park na szczęście okazał się dość mały i łatwo dostępny samochodem. Dla zapalonych piechurów oferował oczywiście szereg przepięknych szlaków o różnym stopniu trudności. My tym razem, po naszej wyczerpującej przygodzie w Arches, postawiliśmy na zwiedzanie metodą turysty "niedzielnego", czyli objazd pomiędzy głównymi punktami widokowymi.
...
According to our guidebook, if it were to choose only one national park to visit it would be the Bryce Canyon. Encouraged by this conclusion, we booked for this tour whole day. Park fortunately turned out to be quite small and easily accessible by car. For advanced hikers, of course, it offers a number of beautiful trails with different difficulty levels. This time, after our exhausting adventure in Arches, we decide to be a 'Sunday's tourist' - go around with the car.